Reklama

Jerzy Koziński - życiorys i działalność, historia ludzi w Bartoszycach, Jerzy Sałata - poeta i działacz kulturalny, pamięć o korzeniach i tradycjach, zasługi kulturowe Jerzego Sałaty, Odznaka Honorowa Zasłużony dla Kultury Polskiej - artykuł Jerzego Debiutowa.

Redakcja Nowiny Bartoszyce
01/04/2024 08:57

7 sierpnia 1992 roku, w ostatniej drodze Jerzemu Kozińskiemu na cmentarz dywicki koło Olsztyna towarzyszyła rodzina, znajomi, przyjaciele. W tej wędrówce nie zabrakło i jego kolegów ze Związku Kombatantów Rzeczypospolitej i Byłych Więźniów Politycznych. Przypomnijmy zatem jego drogę doczesną.

Jerzy Koziński urodził się w 1914 r. w Żarnowie w byłym powiecie Piotrków Trybunalski. Został wychowany w rodzinie inteligenckiej. Ojciec jego był urzędnikiem państwowym, a matka — nauczycielką. Po ukończeniu szkoły powszechnej, pobierał naukę w gimnazjum w Piotrkowie Trybunalskim. W 1935 r. został powołany do odbycia czynnej służby wojskowej w 28 Pułku Piechoty Podchorążych, którą ukończył w rok później, w stopniu podchorąży plutonowy. Po zwolnieniu z wojska zamieszkał w Warszawie, gdzie pracował w dyrekcji tramwajów, jako kierownik kontroli. Jednocześnie studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. We wrześniu 1939 r. został zmobilizowany do 8 Pułku Piechoty w Lublinie. Ze swoim pułkiem brał udział w walkach przeciwko Niemcom na froncie Lublin – Dęblin. Po upadku Lublina, jakimś cudem nie trafia do niewoli, a przebiera się w cywilne ubranie i przedostaje się do Warszawy. Osiedla się tam i znowu rozpoczyna pracę w przedsiębiorstwie tramwajów, lecz jako kontroler. Wtedy też wstępuje do organizacji PAL (Polska Armia Ludowa), w 1943 r. będąc pod dowództwem kpt. Stankiewicza, Jerzy Koziński otrzymuje ps. „Szczupak”. W tej organizacji zadaniem jego było rozprowadzanie tajnej prasy i udzielanie pomocy rodakom. W sierpniu 1944 r. jako członek PAL-u bierze aktywny udział w Powstaniu Warszawskim na terenie Warszawa-Praga. Zaś po jego upadku organizacja kieruje go do Piotrkowa Tryb. W celu udzielania pomocy przesiedleńcom i uciekinierom z Warszawy.

Orgnizator bartoszyckiego handlu
W początkach lutego 1945 r. powraca do stolicy i zostaje zatrudniony w Ministerstwie Handlu, gdzie pracuje do 15 maja tegoż roku. W tym czasie otrzymuje skierowanie od ministra handlu i wyjeżdża na Ziemie Odzyskane. Tak trafia do Bartoszyc. Tu pracuje jako kierownik aprowizacji do 1947 r. Jego zadaniem było organizowanie placówek handlowych i sklepów spółdzielczych. Następnie organizuje banki – mianowicie Bank Ludowy, a nieco później Bank Narodowy. Późniejsze lata jego pracy związane są ze Spółdzielczością Mleczarską, skąd przechodzi do Zakładów Dziewiarskich „Morena” na stanowisko kierownika planowania. Tu pracuje do 1977 r. i stąd przechodzi na zasłużoną emeryturę. Przed laty, kiedy Jerzy Koziński cieszył się jeszcze dobrym zdrowiem, rozmawiałem z nim. Jednak był bardzo skromny i nie lubił zanadto się chwalić, to w mojej pamięci utkwiły niektóre jego słowa: — Zadaniem referatu aprowizacji i handlu było także zaopatrywanie mieszkańców w artykuły żywnościowe. Często po warzywa wyjeżdżaliśmy aż do Mławy. Ale najpierw trzeba było się dostać do Olsztyna i wypożyczyć samochód.
— Nie wiem, czy byłbym teraz taki odważny — dalej wspominał. — Człowiek nie był pewien, czy wróci. A przecież w Warszawie zostawiłem żonę. Nie było komfortu, jeżdżono przeważnie otwartymi samochodami, bez względu na pogodę. Również często dochodziły nas wieści o morderstwach. Np. w Łabędniku zabito pierwszego kierownika gospodarstwa rolnego.

Ludzie się szanowali
Mieszkańcy Bartoszyc pamiętają, że kiedy był już na emeryturze, długie lata pracował razem z żoną, prowadząc kiosk „Ruchu” przy Bramie Lidzbarskiej. Był ogólnie szanowany i lubiany, za solidny stosunek do obowiązków, za swoją życzliwość do ludzi. Został za zasługi odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Wspominam tego człowieka z dużym sentymentem i jakbym go jeszcze dzisiaj słyszał, gdy opowiada o pierwszych latach pobytu w Bartoszycach.
— „Ludzie się szanowali. Zapał do roboty był niesamowity. Każdy wierzył w to, że idzie lepsze i to w jakiś sposób mobilizowało wszystkich. Ważne było i to, że nikt nie oglądał się na innych, pracowano szczerze. Jeśli ktoś potrzebował pomocy, to inni szli pomagać. Wśród ludzi nie było tyle zawiści, wszyscy jechali na jednym wózku” — mówił.
Kto wie, czy te zasady nie polepszyłyby dzisiejszej rzeczywistości, gdybyśmy je w życiu stosowali.

Jerzy Sałata

Ten tekst ukazał się w „Wiadomościach Bartoszyckich” ROK VIII, Nr 11 (111), październik 1992 r.


Nota o autorze
Jerzy Sałata, lat 69. Mieszkaniec Bartoszyc od 1978 r. Z zawodu cieśla budowlany. Budowniczy m.in. Szpitala Powiatowego w Bartoszycach im. Jana Pawła II.
Staram się pamiętać o ludziach, gdyż był czas Pionierów, a teraz jest czas „Bartoszyckich Życiorysów”. Właśnie kończę pracę na książką o niektórych mieszkańcach Bartoszyc, pod tytułem „Bartoszyckie Życiorysy. Jestem bartoszyckim poetą. Od kwietnia 2002 roku jestem członkiem Związku Literatów Polskich oddziału w Olsztynie. Do tej pory wydałem dziewięć tomików wiersz: Zboża urodziwe (1982), Środek świata (1987), Z opłotków wsi (1989), Stąd widać małe miasteczko (1991), Potrzebne światu (2001), Teraz i zawsze (2003), Żniwowisko (2007, Jestem jaki jestem (2016) i Śladami jesiennego pola ( 2020). W 2008 roku Zarząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego przyznał Jerzemu Sałacie doroczną Nagrodę Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego w dziedzinie kultury za całokształt twórczości literackiej i wydanie książki poetyckiej Żniwowisko. W tym samym roku otrzymał również statuetkę Wolontariusz Roku 2008. Zajął II miejsce w Plebiscycie na Osobowość Roku 2014 w powiecie bartoszyckim, organizowanym przez redakcję Gońca Bartoszyckiego. W sierpniu 2017 roku otrzymał z rąk marszałka województwa Gustawa Marka Brzezina Odznakę Honorową za Zasługi dla Województwa Warmońsko-Mazurskiego. 26 maja 2022 roku, Jurek otrzymuje Odznakę Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” podczas LIII Sesji Rady Miasta Bartoszyce, a wręcza mu ją prof. Paweł Soroka — prezes Rady Krajowej RSTK w Warszawie.
Jerzy Debiutował w 1975 r. w Gazecie Olsztyńskiej” wierszem Jesienny spacer. Jest laureatem specjalnej nagrody „Siedleckich Pogłosów” w konkursie na „Życiorys własny robotnika” za pracę prozą Chleb z kamienia. Stypendysta Ministra Kultury i Sztuki z 1988 roku. Laureat wielu konkursów poetyckich o zasięgi regionalnym i ogólnopolskim. Jestem inicjatorem powstania Bartoszyckiej Grupy Literackiej „Barcja” w 1983 roku. Obecnie Grupa obchodzi 40 lecie istnienia.

 

 

Reklama


Swoje korzenie należy pielęgnować

Jak to jest w Bartoszycach? Ano już od dawna zaprzepaszcza się sprawdzone pomysły, a o ludziach z tym związanych, adekwatnie się zapomina. Wychodzi na to, że nie pamięta się o bartoszyckich korzeniach zawiązanych po 1945 roku w postaci pionierów – pierwszych osadnikach. Tak w przybliżeniu, w Bartoszycach kultywuje się tradycje.
Ciekawe, kto z byłych władz odpowie na pytanie, gdzie podział się „Bakcyl”, „Rock Nad Strumykiem”, czy corocznie organizowane „Święto Amatorskiej Twórczości Artystycznej”. Ale trzeba przyznać, że niepomiernie króluje tu „Gala sportu”, na który rocznie wydaje się ponad 140 tysięcy złotych, tak jakby w Bartoszycach nie było innych dziedzin życia kulturalnego.
I tu, trzeba się wstydzić, że ludzie z zewnątrz doceniają bartoszyckich twórców. Tak właśnie, obcy Bartoszycom człowiek – profesor Paweł Soroka docenił twórczość pisarską Jerzego Sałaty i wystąpił dwa lata temu do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o Odznakę Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. To wyróżnienie Sałacie wręczył osobiście wspomniany profesor 26 maja 2022 roku podczas LIII Sesji Rady Miasta Bartoszyce.
I tu, znowu wstyd. Wyobraźcie sobie państwo Czytelnicy, że dla pana profesora nie było pieniędzy, chociażby na zwyczajny zwrot kosztów podróży. Fajnie wyszło, tak po bartoszycku! A jaki wstyd?

Zaprzyjaźniony Stanisław Wsiowski




 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości