Fałszywe prawa jazdy na granicy z Rosją przedstawili funkcjonariuszom dwoje obywateli Niemiec. Do zatrzymań doszło 19 i 20 czerwca na przejściach w Bezledach i Grzechotkach. Kobieta i mężczyzna przyznali się do winy, zapłacili po 8 tys. zł grzywny, a dalszą podróż mogli kontynuować już tylko jako pasażerowie.
Pierwsze zatrzymanie miało miejsce 19 czerwca na drogowym przejściu granicznym w Bezledach. Funkcjonariusze Straży Granicznej skontrolowali obywatelkę Niemiec narodowości rosyjskiej, która zamierzała wjechać do obwodu królewieckiego.
35-latka przedstawiła niemieckie prawo jazdy. Dokument wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy. Dokładna kontrola wykazała, że blankiet został podrobiony na wzór oryginalnego dokumentu.
Kobieta przyznała, że prawo jazdy kupiła przez internet. Za fałszywy niemiecki dokument miała zapłacić aż 1500 euro.
To kolejny sygnał, że handel podrobionymi dokumentami przeniósł się do sieci i może być dostępny niemal na wyciągnięcie ręki. Kto sprzedaje takie blankiety? Ile osób korzysta z nich na polskich i europejskich drogach, zanim zostaną zatrzymane podczas kontroli?
Do podobnego zdarzenia doszło dzień później na drogowym przejściu granicznym w Grzechotkach. Tym razem do kontroli zgłosił się 38-letni obywatel Niemiec urodzony w Rosji.
Mężczyzna przedstawił funkcjonariuszom włoskie prawo jazdy. Również ten dokument nie przeszedł szczegółowej weryfikacji. Strażnicy graniczni ustalili, że blankiet został podrobiony na wzór oryginału.
Obaj podróżni liczyli, że dokumenty nie wzbudzą podejrzeń i pozwolą im bez problemów przekroczyć granicę. Czujność funkcjonariuszy pokrzyżowała jednak ich plany.
Kobieta i mężczyzna usłyszeli zarzuty posłużenia się podrobionymi dokumentami. Oboje przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów.
Każde z nich zapłaciło grzywnę w wysokości 8 tys. zł. Podróżni ostatecznie kontynuowali podróż do Rosji, ale już nie jako kierowcy. Granicę przekroczyli w charakterze pasażerów.
– Funkcjonariusze podczas kontroli nabrali podejrzeń co do autentyczności przedstawionych dokumentów. Szczegółowa weryfikacja potwierdziła, że zarówno niemieckie, jak i włoskie prawo jazdy zostały podrobione na wzór oryginalnych blankietów – wynika z informacji przekazanych przez rzecznika Straży Granicznej – informuje przedstawiciel Straży Granicznej.
Skuteczna kontrola w Bezledach i Grzechotkach pokazuje, że funkcjonariusze potrafią rozpoznać nawet dokumenty wykonane na wzór oryginalnych blankietów. Sprawa rodzi jednak znacznie poważniejsze pytania.
Jak duża jest skala internetowego handlu fałszywymi prawami jazdy? Czy osoby kupujące takie dokumenty prowadzą pojazdy również na terenie Polski? A przede wszystkim: ilu kierowców bez odpowiednich uprawnień może nadal poruszać się po drogach, stwarzając zagrożenie dla innych?
W tym przypadku fałszywe prawa jazdy na granicy z Rosją zostały wykryte, zanim podróżni ruszyli dalej za kierownicą. Nie wiadomo jednak, jak długo wcześniej posługiwali się podrobionymi dokumentami i w ilu krajach zdążyli prowadzić samochody.
To pytania, na które służby powinny odpowiedzieć nie tylko w interesie postępowania, ale przede wszystkim w interesie bezpieczeństwa mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze