Reklama

Do biur nie ma już powrotu. Jesteśmy na to gotowi?

Redakcja Nowiny Bartoszyce
02/10/2020 13:44
Atak koronawirusa wywrócił świat do góry nogami. Musieliśmy zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia i szybko zaadaptować się do nowych warunków. Wiosną 2020 roku wielu z nas po raz pierwszy w życiu musiało zmierzyć się z wyzwaniami, jakie niesie ze sobą praca zdalna. Świat prędzej czy później upora się z COVID-19, ale wiele wskazuje na to, że praca we własnym domu na stałe wpasuje się w krajobraz “nowej normalności”. Warto oswoić się z tą myślą i przygotować na wyzwania, jakie niesie ze sobą home office.
Zamknęliśmy się w domach… i daliśmy radę Na przełomie kwietnia i maja 2020 roku trzech na czterech polskich pracowników umysłowych wykonywało swoją pracę zdalnie. Była to sytuacja bez precedensu – przed wybuchem pandemii zaledwie 12% pracowników deklarowało, że większość lub całość ich pracy odbywa się w trybie zdalnym . Mniej niż 30% przyznawało, że na ich stanowisku mogą wykonywać swoje obowiązki zdalnie przez kilka dni w miesiącu, ale nie wszyscy korzystali z tej możliwości. Biura opustoszały więc niemal dosłownie z dnia na dzień. Warto podkreślić, że przejście na pracę zdalną nie dotyczyło wyłącznie pracowników stricte biurowych: nauczyciele w miarę możliwości prowadzili przecież lekcje online, lekarze udzielali teleporad zamiast przyjmować pacjentów w gabinetach, wreszcie sprawy urzędowe niemal całkowicie przeniosły się do internetu. Jak wynika z sondażu NEXERY, aż 52% urzędników, zmuszonych przez okoliczności do pracy z domu, chciałoby nadal wykonywać swoje obowiązki zdalnie (rok wcześniej, przed doświadczeniem pandemii, chęć taką deklarowało zaledwie 28%). Mimo pewnych trudności – niemal co drugi pracownik narzekał na trudności techniczne, głównie dotyczące internetu – okazało się, że praca w home office może być wygodna i efektywna. Dało to do myślenia zarówno pracownikom, jak i pracodawcom. Praca zdalna zostanie z nami na dłużej Niemal 90% pracowników i ponad 70% pracodawców jest zdania, że w najbliższej przyszłości praca zdalna będzie jeszcze zyskiwać na znaczeniu . Potwierdzają to działania największych globalnych firm – Google zdecydował już o pracy zdalnej swoich pracowników przynajmniej do czerwca 2021 roku, a Twitter rozważa utrzymanie tego rozwiązania już na stałe. Polski Idea Bank ogłosił, że po zakończeniu pandemii 40% pracowników będzie permanentnie wykonywać swoje obowiązki z domu. Takie rozwiązanie oznacza spore oszczędności – jak szacuje portal subiektywnieofinansach.pl, przedsiębiorstwo zatrudniające 250 pracowników może dzięki pracy zdalnej zaoszczędzić miesięcznie 130.000 zł na firmowym cateringu (kawie, herbacie, wodzie), wyjazdach służbowych i szkoleniach przeniesionych do internetu. To niebagatelne pieniądze, można więc śmiało założyć, że większość pracodawców zastanowi się dwa razy zanim pracownicy wrócą do biur, czy rzeczywiście zawsze warto wracać do stacjonarnych stanowisk pracy. Niełatwa organizacja czasu pracy Przestawienie na tryb pracy zdalnej wcale nie przebiegło zupełnie bezboleśnie. Dotychczasowe przyzwyczajenia musiały odejść w niepamięć, a dom nagle trzeba było dostosować do funkcji tymczasowego biura. Oczywiście zrodziło to szereg problemów, z którymi wielu z nas wciąż się boryka. Przede wszystkim, pracując w domu trzeba na nowo zorganizować swój czas. W dwóch trzecich przypadków godziny pracy uległy zmianie w porównaniu do wcześniejszych, stacjonarnych realiów . Prawie 35% pracowników narzeka na zaburzony czas pracy – mają problem z zachowaniem balansu między zadaniami zawodowymi a odpoczynkiem i odnoszą wrażenie, jakby pracowali przez cały dzień. Często dodatkowym utrudnieniem jest konieczność zajmowania się dziećmi – spośród pracowników posiadających dzieci aż 55% uważa, że po przejściu na zdalny tryb pracy są bardziej zmęczeni, niż gdy wychodzili do biura. Kwestia przyzwyczajenia Firmy rekrutacyjne Grafton i GI Group we współpracy z CBRE postanowiły zbadać, jak przymusowe zamknięcie w domu wpłynęło na efektywność pracy. W tym celu dwukrotnie – w marcu i kwietniu 2020 roku – zapytano samych pracowników przebywających w home office, jak oceniają swoje zaangażowanie i osiągane wyniki. Jak się okazało, po miesiącu od rozpoczęcia izolacji odsetek osób przekonanych, że wydajność ich pracy poprawiła się w porównaniu do warunków przed pandemią, wzrósł z 17% do 22%. Jednocześnie z 7% do 5% zmalał odsetek pracowników obserwujących u siebie spadek efektywności. Wystarczył miesiąc, aby przyzwyczaić się do nowych warunków. Teraz, gdy pierwszy szok związany z przejściem na pracę zdalną jest już za nami, warto zastanowić się, w jaki sposób uczynić własne mieszkanie możliwie komfortowym biurem. Z jednej strony powinniśmy wyrobić sobie odpowiednie nawyki, a z drugiej – zadbać o to, żeby na przeszkodzie nie stanęły nam kwestie techniczne. Jak pracować z domu i nie oszaleć? Największym problemem, z którym musimy się zmierzyć się pracując zdalnie, jest wspomniana już organizacja czasu. Niewiele potrzeba, aby zaburzyć balans między pracą a czasem wolnym. Prostym rozwiązaniem jest odgórne wyznaczenie sobie godzin, w których zaczynamy i kończymy pracować, oraz kultywowanie drobnych rytuałów, które symbolicznie rozdzielą czas “biurowy” i “domowy”. Sprawdzi się choćby rozpoczęcie dnia pracy od wypicia kubka kawy i zakończenie go w ten sam sposób. Dobrze jest też przebrać się po pracy w “domowe” ubrania i tym samym chociaż symbolicznie “wyjść z biura”. Niektórzy stosują bardziej wyrafinowane metody, jak na przykład palenie kadzidełek. Ważne, aby pozostawać konsekwentnym i nie pozwalać sobie na przeciąganie dnia pracy do wieczora. Równie istotna jest organizacja przestrzeni. Nie każdy może pozwolić sobie na komfort wydzielenia w mieszkaniu osobnego pomieszczenia do pracy, ale warto pilnować, aby nie wykonywać obowiązków zawodowych w tym samym miejscu, w którym odpoczywamy. Choć perspektywa dłuższego snu i przejrzenia porannych maili jeszcze w łóżku może wydać się kusząca, naprawdę lepiej będzie wstać wcześniej, przygotować się i usiąść przy biurku. Tu również szalenie istotna jest konsekwencja – im częściej pozwolimy sobie na odstępstwa od wyznaczonych reguł, tym szybciej zauważmy, że podporządkowujemy pracy zawodowej więcej, niż planowaliśmy. Bardzo ważne dla zachowania psychicznej higieny podczas pracy zdalnej jest też… wychodzenie z domu. Krótki spacer z psem czy wyjście do pobliskiego sklepu po drobne zakupy znakomicie sprawdzą się w roli naturalnego bufora między czasem pracy a czasem wolnym. Ustalmy sobie taką rutynę i jej przestrzegajmy. Technikalia, bez których ani rusz Pracując w biurze w pewien sposób przychodziliśmy na gotowe. Nie zaprzątaliśmy sobie głowy kwestią wyposażenia stanowiska pracy ani dostępu do internetu umożliwiającego wykonywanie przydzielonych obowiązków – zajmował się nimi pracodawca. W domu musimy zatroszczyć się o nie sami. Jeśli nie mamy osobnego służbowego komputera, a korzystamy z domowego laptopa, dobrym rozwiązaniem będzie podłączenie do niego zewnętrznego monitora i klawiatury. Poprawi to komfort pracy i skutecznie powstrzyma nas przed przeniesieniem się z Excelem na kanapę. Warto też zadbać o wygodny biurowy fotel - nasze plecy bardzo to docenią! Absolutnie kluczowy dla pracy zdalnej jest szybki i stabilny internet. Ze wszystkich dostępnych obecnie technologii najlepiej sprawdza się światłowód – w porównaniu do kabla miedzianego czy fal radiowych oferuje najwyższą prędkość przesyłu danych i jest najbardziej stabilny. Z badania przeprowadzonego dla NEXERY przez GfK w marcu i kwietniu 2020 wynika, że co czwarty Polak jest niezadowolony ze swojego internetu, a połowa zastanawia się nad zwiększeniem prędkości łącza. Przejście na pracę zdalną jest doskonałym impulsem do zmiany internetu na lepszy. Na stronie www.nexera.pl znajdziemy wyszukiwarkę adresów – jeśli nasz dom jest już w zasięgu NEXERY, warto skontaktować się ze swoim operatorem internetowym i zapytać o ofertę na bazie światłowodu albo rozważyć zmianę operatora. Dzięki światłowodowi problemy z siecią nie zakłócą nam pracy, a wysoka przepustowość łącza umożliwi równoczesne korzystanie z wielu urządzeń podłączonych do internetu jednocześnie. To ważne, gdy kilkoro domowników jednocześnie pracuje lub uczy się zdalnie. Żyjemy w czasie rewolucji na rynku zawodowym – jesteśmy pierwszym pokoleniem, które na tak dużą skalę pracuje i będzie pracować w trybie zdalnym. Nie bójmy się tej zmiany, tylko podejdźmy do niej racjonalnie, a sami zdziwimy się, że szybko przestaniemy tęsknić za biurem. [the_ad id="10596"]
Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości