Miniony weekend, 6 i 7 grudnia, przyniósł kibicom w hali BOSiR prawdziwą futsalową ucztę. Podczas V i VI kolejki XXV Mistrzostw Bartoszyc im. Stefana Pszczoły zawodnicy dostarczyli ogromnych emocji, błyskawicznych akcji i bramek, o których jeszcze długo będzie się mówić. Sezon jest dopiero na półmetku, a rywalizacja rozkręciła się na dobre.
Miniony futsalowy weekend trudno opisać inaczej niż jednym słowem: spektakl. Na parkiecie bartoszyckiej hali BOSiR drużyny nie zwalniały tempa ani na chwilę. W V i VI kolejce XXV Mistrzostw Bartoszyc im. Stefana Pszczoły zawodnicy biegali szybciej niż myśl o nadchodzącym poniedziałku, a atmosfera była tak gorąca, że spokojnie mogłaby ogrzać trybuny bez pomocy kaloryferów.
Choć sezon znajduje się dopiero w swojej środkowej fazie, już teraz widać, kto rozdaje karty, a kto dopiero szuka drogi do stabilnej formy. Nie brakuje także zespołów, które konsekwentnie pną się w górę klasyfikacji, pokazując determinację godną największych futsalowych legend.
Parkiet ponownie zamienił się w arenę szybkich kontrataków, efektownych dryblingów i mocnych strzałów, które nieraz wprawiały kibiców w osłupienie, a bramkarzy zmuszały do interwencji na granicy możliwości. Jedno jest pewne – w Bartoszycach futsal ma się znakomicie, a poziom rozgrywek rośnie z każdą kolejką.
Dla statystycznych pasjonatów przygotowano komplet wyników, tabel i zestawień indywidualnych – wszystko poniżej, w skrócie najważniejszych weekendowych wydarzeń.
To jednak dopiero początek emocji. Przed kibicami kolejna część mistrzowskiej rywalizacji – już 13 grudnia czeka nas następna, choć pojedyncza, kolejka. I wiele wskazuje na to, że wcale nie będzie pechowa.
Info: Sławomir Kirkuć BOSiR




Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze