Reklama

Górowo Iławeckie: rachunki wyrównano, pytania zostały. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej zareagował, prokuratura wyjaśnia

Redakcja Nowiny Bartoszyce
11/08/2026 15:04

Ta historia zaczęła się od przelewów, których nikt nie powinien był zlecić. Prezes Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Elżbieta Decyk wykryła je na rachunkach wspólnot i 11 marca zawiadomiła policję. Okazało się, że w dziesięciu operacjach z kont siedmiu wspólnot wyszło łącznie 363 tys. zł. Z tej kwoty odzyskano 146 tys. zł, a brakujące 217 tys. zł ZGM uzupełnił z własnych środków już następnego dnia. Dziś salda rachunków są zgodne ze sprawozdaniami finansowymi, ale sprawa pozostaje otwarta: śledczy ustalają, kto stał za przelewami i w jaki sposób je przeprowadzono. Jedna osoba usłyszała zarzut.

Najważniejsze w tej sprawie było nie tylko ustalenie, kto i w jaki sposób przeprowadził nieuprawnione operacje. Równie istotne było to, aby ich skutków nie odczuli mieszkańcy. Wspólnoty muszą przecież na bieżąco opłacać media, ubezpieczenia i remonty. Śledztwo może trwać miesiącami, ale codzienne zobowiązania nie znikają wraz z wszczęciem postępowania.

Po wykryciu przelewów ZGM działał więc na dwóch płaszczyznach. Pierwsza prowadziła do organów ścigania, druga – do zabezpieczenia finansów wspólnot.

Reklama

Operacje przeprowadzono 1 i 7 marca 2026 roku. Cztery dni później, 11 marca, prezes Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Górowie Iławeckim Elżbieta Decyk osobiście złożyła zawiadomienie w miejscowym komisariacie policji.

Tego samego dnia poinformowała Zgromadzenie Wspólników i ustaliła termin pilnego posiedzenia Rady Nadzorczej. Następnego dnia zdecydowała o przelaniu pieniędzy spółki na rachunki wspólnot, na których wystąpiły braki. Sens tej decyzji był prosty: mieszkańcy nie powinni ponosić konsekwencji zdarzenia, którego okoliczności dopiero mieli wyjaśnić śledczy. ZGM wziął więc na siebie finansowy ciężar sprawy, a wspólnoty mogły nadal regulować swoje zobowiązania.

Reklama

Dwie kwoty, dwa źródła

Łączna wartość operacji wyniosła 363 tys. zł. Na tę sumę składają się dwie kwoty o zupełnie innym pochodzeniu. Pierwsza to 146 tys. zł odzyskanych na początkowym etapie sprawy. Druga – 217 tys. zł wyłożonych przez ZGM z własnych środków. Pieniądze spółki trafiły na rachunki wspólnot 12 marca.

– 11 marca osobiście zgłosiłam sprawę organom ścigania, a już 12 marca podjęłam decyzję o natychmiastowym przelaniu środków finansowych ze spółki. Brakujące 217 tys. zł uzupełniliśmy, aby stany rachunków siedmiu wspólnot z Górowa Iławeckiego poszkodowanych tą sprawą były zgodne ze sprawozdaniami finansowymi – wyjaśnia Elżbieta Decyk.

Reklama

To rozróżnienie jest istotne. Odzyskane 146 tys. zł wróciło na początkowym etapie postępowania. Pozostałe 217 tys. zł wyłożyła spółka, aby wspólnoty nie musiały uzależniać bieżącego funkcjonowania od terminu zakończenia śledztwa. ZGM nadal podejmuje działania zmierzające do odzyskania tej kwoty. Ryzyko finansowe nie zostało więc przerzucone na wspólnoty.

Siedem wspólnot, sześć uzupełnionych rachunków

W informacjach, które otrzymaliśmy od organów ścigania, mowa jest o siedmiu wspólnotach mieszkaniowych. Pieniądze ZGM trzeba było jednak przekazać na rachunki sześciu z nich.

Reklama

Nie ma tu sprzeczności.

– Jedna wspólnota od razu otrzymała zwrot środków finansowych, a druga – częściowy zwrot od osoby, której przedstawiono zarzut. Brakujące środki trzeba było więc uzupełnić na rachunkach sześciu wspólnot – tłumaczy prezes ZGM.

Sformułowanie „osoba, której przedstawiono zarzut” ma tu znaczenie. W sprawie nie zapadł prawomocny wyrok, a o winie może rozstrzygnąć wyłącznie sąd.

Śledztwo przeniosło się do Olsztyna

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało przyjęte 11 marca w Komisariacie Policji w Górowie Iławeckim. Dwa dni później wszczęto dochodzenie.

Reklama

Początkowo postępowanie nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Bartoszycach. Od 25 marca prowadzi je 2 Wydział do spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Jednej osobie przedstawiono zarzut 16 kwietnia. Z dokumentów wynika również, że śledczy sprawdzają możliwość jej współdziałania z inną, dotychczas nieustaloną osobą.

W toku postępowania zabezpieczono dokumentację, urządzenia elektroniczne, dane bankowe oraz informacje pochodzące z systemów teleinformatycznych. Materiały przekazano do specjalistycznej analizy. Śledczy próbują odtworzyć nie tylko sposób przeprowadzenia operacji, lecz także dalszą drogę pieniędzy oraz rolę poszczególnych osób. W sprawach prowadzonych w cyfrowym świecie ślad zwykle istnieje, ale jego odczytanie wymaga czasu.

Reklama

Szybka reakcja finansowa, ostrożna komunikacja

Rachunki wyrównano w marcu. Informacje docierały do zarządów wspólnot etapami. Według Elżbiety Decyk pierwsze zarządy wspólnot mieszkaniowych powiadomiono około 20 czerwca. Podczas bezpośrednich spotkań przedstawiciele wspólnot mogli zapoznać się z dokumentami i rozliczeniami.

– Na spotkaniach przedstawiłam dokumenty dotyczące sprawy i wyjaśniałam sytuację na rachunkach. Podkreślałam, że znajdujące się na nich środki są zgodne ze sprawozdaniami finansowymi. Wcześniej zachowaliśmy dyskrecję ze względu na dobro prowadzonego postępowania i zwykłą, ludzką ostrożność – mówi prezes ZGM.

Reklama

Elżbieta Decyk podkreśla, że przygotowała także informację skierowaną do opinii publicznej.

– Zredagowałam oświadczenie, które zostało opublikowane 16 lipca. Wcześniej, już 11 marca, poinformowałam Zgromadzenie Wspólników i tego samego dnia ustaliłam termin pilnego zwołania Rady Nadzorczej – informuje prezes ZGM.

O oświadczeniu opublikowanym 16 lipca pisaliśmy na portalu nowinybartoszyce.pl.

W tym samym czasie Komenda Powiatowa Policji w Bartoszycach zalecała ostrożność w informowaniu o sprawie. Policjanci wyjaśniali, że przedwczesne ujawnienie szczegółów mogłoby zakłócić prawidłowy tok postępowania przygotowawczego.

Reklama

Formalnego nakazu milczenia nie było. Istniało natomiast realne ryzyko, że przedwczesne ujawnienie niektórych danych utrudni prowadzone czynności.

O czasie i zakresie przekazywanych informacji władze ZGM decydowały samodzielnie, kierując się – jak wyjaśnia Elżbieta Decyk – dobrem postępowania i ostrożnością. Podobne stanowisko zajmował wcześniej burmistrz, wskazując na potrzebę unikania dezinformacji, która mogłaby utrudnić działania organów ścigania. Informacje przekazywano kolejno: najpierw organom spółki, później zarządom wspólnot podczas bezpośrednich spotkań, a następnie opinii publicznej.

Reklama

Zabezpieczenia mają działać, nie być opisywane

Po wykryciu operacji ZGM wprowadził dodatkowe zabezpieczenia rachunków oraz procedur wykonywania przelewów. Spółka nie ujawnia technicznych szczegółów nowych rozwiązań.

To zrozumiałe. Zabezpieczenie przestaje być skuteczne, jeśli jego mechanizm staje się instrukcją dostępną dla wszystkich.

Dwa zegary jednej sprawy

W tej historii pracują dziś dwa zegary. Pierwszy jest procesowy i z natury biegnie wolniej. Policja i prokuratura analizują dane, odtwarzają mechanizm operacji, sprawdzają dalszy przepływ pieniędzy i ustalają odpowiedzialność poszczególnych osób.

Reklama

Drugi zegar odmierzał czas wspólnot: terminy opłat, remontów, ubezpieczeń i codziennych zobowiązań. Ten nie mógł czekać. Dlatego 12 marca, dzień po złożeniu zawiadomienia, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej uzupełnił rachunki z własnych środków. Według informacji spółki ich stany odpowiadają dziś sprawozdaniom finansowym, pieniądze są zabezpieczone, a wspólnoty regulują swoje zobowiązania na bieżąco.

Ciężar odzyskania pozostałych 217 tys. zł pozostał po stronie ZGM. Właściciele lokali nie zostali nim obciążeni. Spółka przywróciła więc równowagę na rachunkach, zanim śledztwo zdążyło przynieść wszystkie odpowiedzi. Teraz ruch należy do policji i prokuratury. To one mają ustalić, jak przeprowadzono operacje, kto brał w nich udział i dokąd ostatecznie trafiły pieniądze.

Rachunki odzyskały równowagę. Śledczy wciąż układają zebrane fakty w pełny obraz wydarzeń.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/08/2026 15:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości