Pogoda nie popsuła planów żeglarzy. Finał regat to już klasa sama w sobie!
Redakcja Nowiny Bartoszyce
22/09/2020 14:37
W niedzielę zakończyły się regaty finałowe Żeglarskiego Grand Prix Mrągowa 2020 oraz Mistrzostwa Polski Delphia 24 OD. Zawody stały na niezwykle wysokim poziomie sportowym i emocji nie brakowało do ostatniego wyścigu. Do finałowych zmagań awansowało dziesięciu sterników rywalizujących w całym cyklu oraz osoby startujące z dziką kartą. Tegoroczny finał odbywał się na łodziach klasy Mariner 600. Ostatecznie udało się rozegrać 5 wyścigów krótkodystansowych w systemie przesiadkowym. — Plany mieliśmy oczywiście bardziej ambitne, ale niedzielna pogoda nieco je zweryfikowała — relacjonuje prezes Mateusz Kossakowski z Mrągowskiego Towarzystwa Regatowego „Czos”. — Nie mamy jednak zdecydowanie na co narzekać, bo rywalizacja sportowa na wodzie stała na bardzo wysokim poziomie, o czym świadczy ostateczna różnica punktowa między startującymi zawodnikami. Po niezwykle równych startach pierwsze miejsce w całym cyklu wywalczył Łukasz Dakszewicz, który startował wraz z Bartoszem Boguckim. Tym samym Żeglarskie Grand Prix Mrągowa po raz kolejny w swojej historii mają nowego mistrza. Dodatkowo dzięki wygranej Łukasz otrzymał automatyczny awans do przyszłorocznych ogólnopolskich regat o Puchar Prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego i będzie wraz z załogą reprezentować Mrągowo oraz MTR „CZOS”. Na drugim miejscu uplasowała się załoga z Olsztyna: Arkadiusz Sendlewski, Dominika Szczepańska i Krzysztof Nowak, a na najniższym stopniu podium ze stratą jednego punktu do drugiego miejsca znalazła się ekipa: Jarosław Goszczyński i Karol Góralczyk. — Wiele imprez żeglarskich zostało w tym sezonie odwołanych, dlatego cieszymy się, że mimo rożnych perturbacji udało nam się ostatecznie zorganizować 7. edycję naszego cyklu, a w zawodach wzięli udział żeglarze z najdalszych zakątków Polski czy nawet zagranicy — dodaje Mateusz Kossakowski. Równolegle do wyścigów finałowych odbyły się także widowiskowe Mistrzostwa Polski w klasie Delphia 24 OD, w których rywalizacja rozpoczęła się już w piątek. Na starcie pojawiło się 10 jachtów kabinowych. Po ośmiu wyścigach mistrzami Polski zostali Piotr Mańczak, Łukasz Sokołowski, Paweł Roszkowski i Maciej Dymerski. Drugie miejsce zajęli Waldemar Sałata, Piotr Przybylski, Bolesław Płachecki i Krzysztof Mongrid, a trzecie miejsce trafiło po walce do Piotra Kowalewskiego, Rafała Trzcińskiego, Jerzego Domańskiego i Maksymiliana Kowalewskiego. — Gratuluję wszystkim startującym zawodnikom, którzy zdecydowali się przyjechać do Mrągowa. Pierwotnie mistrzostwa miały odbywać się w innym miejscu, ale ta frekwencja to dobry prognostyk. Kontynuując tradycję i doświadczenia poprzedniego zarządu, już przygotowujemy kalendarz startów na przyszły rok — komentuje zawody Aleksander Fereniec, świeżo upieczony prezes Stowarzyszenia Regatowego Delphia 24.