Reklama

W Olsztyńskiej Szkole Wyższej wykładowcy wspierają studenta

Redakcja Nowiny Bartoszyce
19/10/2022 10:34

— Zajęcia w OSW to nie tylko „wykucie” kodeksów na pamięć. Tu dowiesz się, gdzie szukać wiedzy i jak się nią się posługiwać. Co więcej, kadra uczelni to przyjaźni i pomocni ludzie. Poza tym to nie tylko studenckie obowiązki, ale również przyjazna i rodzinna atmosfera — wspomina Katarzyna Badurowicz, absolwentka Olsztyńskiej Szkoły Wyższej Filii Wydziału Zamiejscowego w Kętrzynie.

— Jesteś absolwentką Olsztyńskiej Szkoły Wyższej Filii Wydziału Zamiejscowego w Kętrzynie, skończyłaś administrację z tytułem licencjata. Jak wspominasz czas studiów?
— Kiedy trzy lata temu wstąpiłam w progi OSW Filii Wydziału Zamiejscowego w Kętrzynie nie sądziłam, że ten czas odmieni moje życie prawie o 180 stopni. Skromna, przytłumiona drobna kobieta, stała się teraz pewną siebie odważną osobą, która zaczęła wierzyć w siebie i w swoje możliwości. Studia dały mi możliwość rozwoju w sferze intelektualnej, jak i mentalnej. Z natury jestem osobą otwartą i łatwo nawiązuję kontakty, jednak wcześniej miałam niebywały lęk przed wystąpieniami publicznymi tzw. glassofobia. Nigdy nie zapomnę zajęć, kiedy po raz pierwszy przed grupą studentów musiałam wygłosić prezentację. Towarzyszył mi ogromny stres. Okazało się jednak, że im więcej było takich zajęć, tym szybciej trema mijała. Poza tym zostałam wybrana na starostę grupy, co było dla mnie zaskakujące. Miło wspominam objęcie przewodnictwa w kole naukowym administratywistów pod kierownictwem dra Dariusza Jurczaka. To on zobaczył we mnie potencjał, wskazał drogę i motywował do działania. W kole zaczęłam odnosić pierwsze sukcesy, gdyż miałam możliwość pisania artykułów naukowych i uczestnictwa w konferencjach międzynarodowych. Jestem szczególnie dumna z artykułu pt. „Społeczno-prawne uwarunkowania zagrożeń pandemii koronawirusa w regionie warmińsko-mazurskim”. Wygłoszony przez dra Dariusza Jurczaka na XVIII Międzynarodowej Konferencji Naukowej EKOLOGIA POGRANICZA – EP 20. w Oddziale Polska Akademia Nauk w Poznaniu, został opublikowany w monografii pokonferencyjnej. Wraz ze współautorką już wspomnianą mgr Kamilą Dumkiewicz otrzymałyśmy specjalne podziękowanie od organizatora konferencji — dyrektora Instytutu Badań i Ekspertyz Naukowych w Gorzowie Wielkopolskim.


— Jak łączyłaś obowiązki studentki z życiem codziennym?
— Pisanie pracy licencjackiej i wychowywanie dzieci oraz utrzymania domu było niebywałą walką, często z wiatrakami. Jednak te wysiłki nie poszły na marne. Moja praca dyplomowa zajęła I miejsce w konkursie na najlepszy licencjat uczelni, a na rozdaniu dyplomów otrzymałam nagrodę za uzyskaną średnią i zasługi dla uczelni. Kulminacją trzyletniej edukacji na OSW Filii Wydziału Zamiejscowego w Kętrzynie było moje przemówienie w imieniu absolwentów, które wygłosiłam na uroczystym zakończeniu roku akademickiego.

Reklama


— Dlaczego wybrałaś akurat OSW w Kętrzynie?
— Przede wszystkim ze względu na szeroką gamę dostępnych kierunków. Tu każdy może znaleźć coś dla siebie, ze względu na zainteresowania czy też wykonywana pracę. Dodatkowo w Kętrzynie można studiować niemalże po sąsiedzku. Trudno byłoby mi studiować w innych miastach ze względu na brak połączenia i czas dojazdu. Dla osób, które chcą pogodzić obowiązki domowe z nauką, Kętrzyn jest strzałem w dziesiątkę. Atutem są także koszty i dogodne płatności za studia. Warto wspomnieć o pomocy finansowej ze strony uczelni, która potrzebującym stwarza możliwość stypendium socjalnego. Ambitni mogą otrzymać też stypendium rektora za najlepszą średnią i wyniki w nauce. Kolejną pomocą finansową jest również zapomoga oraz stypendium dla osób niepełnosprawnych. Nie mogę ominąć również faktu, iż aktualnie uczelnia realizuje projekt Studiujepracuje.pl, który skierowany jest do osób młodych i daje im możliwość podjęcia pracy i wsparcia finansowego. Warto wspomnieć także o porozumieniach z przedsiębiorcami, dzięki którym my jako studenci mamy możliwość wyboru miejsca praktyki zawodowej.


— Można więc stwierdzić, że szkołę ukończyłaś przebojowo. Co w trakcie trzyletniej nauki sprawiało Ci najwięcej problemów?
— Najtrudniejszy był powrót do obowiązków edukacyjnych, ponieważ miałam dość długą przerwę. Poza tym musiałam nauczyć się dobrej organizacji, by pogodzić życie rodzinne, zawodowe i studenckie. Jak się okazuje, jest to możliwe.
— Co uważasz za największy atut uczelni?
— To, że zajęcia prowadzą doświadczeni i mające niesamowitą wiedzę fachowcy. Każde zajęcia są wartościowe, ponieważ wykładowcy w przystępny sposób przekazują swoją praktyczną wiedzę. Zajęcia to nie tylko „wykucie” kodeksów na pamięć, ale nauka, w jaki sposób szukać informacji i jak się nią się posługiwać. Co więcej, kadra uczelni to przyjaźni i pomocni ludzie. Dodam również, że OSW to nie tylko sztywne zasady i obowiązki, to również przyjazna i rodzinna atmosfera. Wykładowcy są dla studenta, a nie na odwrót. Zawsze możemy liczyć na ich wsparcie i w razie potrzeby pomocną dłoń nawet w sprawach prywatnych. Ponadto uczelnią zarządza niesamowita kobieta Pani rektor dr Agnieszka Górska. Dzięki jej zaangażowaniu uczelnia staje się coraz bardziej nowoczesna i przyjazna studentom. Ogromnym atutem jest możliwość działania w kole naukowe administratywistów, jego członkowie uczestniczą w konferencjach międzynarodowych, co sprzyja rozwojowi i zdobywaniu wiedzy oraz doświadczenia. Ponadto organizowane są również wyjazdy praktyczno-naukowe. W tym roku akademickim mieliśmy okazję uczestnictwa w wyjeździe do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych RUDNO Sp. z o.o, a wszystko dzięki przychylności prezesa spółki Pana Leszka Rochowicza.

Reklama


— W jaki sposób zdobyte wykształcenie pomoże Ci w codziennym życiu? Mam tu na myśli zarówno karierę zawodową, jak i poruszanie się po krętych drogach załatwiania spraw w urzędach.
— Przede wszystkim dzięki studiom poznałam wielu wspaniałych ludzi, którzy pokazali mi, w jakim kierunku się rozwijać. Obecnie jestem w trakcie rekrutacji na studia magisterskie W OSW Filii Wydziału Zamiejscowego w Kętrzynie. Specjalność, którą wybrałam to ochrona danych osobowych.


— Dlaczego na nie się zdecydowałaś?
— Moim zdaniem to bardzo przyszłościowy kierunek. To nie tylko możliwość pracy w administracji, ale rozwój w sferze poza nią. Otwiera też całkiem nowe możliwości, zważywszy na unijne przepisy, które weszły w życie w 2018 roku, czyli przesławne RODO. To wszystko daje możliwości zarówno rozwoju osobistego, jak i szanse na godziwe zarobki.

Reklama


— Czy chciałabyś komuś szczególnie podziękować w związku z tymi trzema latami na uczelni?
— Bardzo dziękuję Pani rektor dr Agnieszce Górskiej za charyzmatyczne zarządzanie nowoczesną uczelnią oraz dr. Dariuszowi Jurczakowi, za motywację do działania. Jestem wdzięczna również naszemu dziekanowi dr. Adamowi Dolnemu za to, że zawsze wysłuchał każdego studenta i nigdy nikogo nie zostawił bez pomocy, a promotorowi mojej pracy dyplomowej dr. Ireneuszowi Bembasowi dziękuję za wielką cierpliwość i cenne rady. Choć tak naprawdę wszyscy wykładowcy oraz pracownicy zasługują na szczególne podziękowania, bo bez nich OSW nie miałoby „duszy”. Jednakże nie mogę również ominąć swoich najbliższych – rodziny i przyjaciołom, dzięki którym mogłam się realizować. Cały czas czułam wsparcie, dlatego moje codzienne zmagania z życiem o lepsze jutro zakończyły się sukcesem.


Jarosław Góral

Reklama



 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości