Każdy chce się czuć dobrze w swoim domu. Nie jest to możliwe, gdy za ścianą ciągły hałas, krzyki i libacje alkoholowe, a na klatce schodowej pojawiają się przypadkowe osoby budzące niepokój. Z takim właśnie problemem zmagali się mieszkańcy jednego z bloków w Bartoszycach. Po serii uciążliwych sytuacji poprosili o pomoc swoją dzielnicową. Interwencja sierż. Ilony Czarkowskiej szybko przyniosła efekty — a do komendanta trafiły podziękowania od lokatorów.
Sierż. Ilona Czarkowska pełni służbę jako dzielnicowa od zaledwie kilku miesięcy, ale jej determinacja i otwartość na problemy ludzi już zostały zauważone przez lokalną społeczność. Lokatorzy jednego z bartoszyckich osiedli od dłuższego czasu borykali się z uciążliwym sąsiadem — młody mężczyzna wynajmujący mieszkanie regularnie organizował głośne spotkania, zapraszał liczne grono znajomych, którzy pozostawiali po sobie bałagan i wprowadzali na klatkę schodową wulgarne zachowania i chaos.
Skargi mieszkańców narastały, bo sytuacja zaczęła wpływać na ich codzienne życie. Zamiast spokoju – ciągłe poczucie zagrożenia, zamiast odpoczynku – hałas do późnych godzin nocnych. Dzielnicowa, znana ze swojej empatii i stanowczości, postanowiła działać. Dzięki jej dociekliwości udało się dotrzeć do właściciela mieszkania. Policjantka przedstawiła mu pełny obraz sytuacji, co doprowadziło do wypowiedzenia umowy najmu uciążliwemu lokatorowi.
Efekt? Cisza, porządek i przede wszystkim powrót poczucia bezpieczeństwa. Mieszkańcy nie kryli ulgi — po ośmiu miesiącach problemów wreszcie mogą normalnie funkcjonować. W liście do komendanta podkreślili profesjonalizm i empatię policjantki, dziękując za jej zaangażowanie, kulturę osobistą i gotowość do reagowania na każde zgłoszenie.
Ich słowa są najlepszym dowodem na to, jak ważna jest rola dzielnicowych i jak wiele zależy od ich obecności w lokalnej społeczności. Dzięki działaniom sierż. Ilony Czarkowskiej mieszkańcy Bartoszyc znów mogą powiedzieć: Każdy chce się czuć dobrze w swoim domu — i wreszcie jest to możliwe.
Info: Policja
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze