Członkowie Grupy Literackiej Barcja, długo czekali na ten wieczór w Piwnicy Literackiej, która znajduje się przy ulicy Sikorskiego w Bartoszycach. To wydarzenie, wiele razy było przekładane. W spotkaniu autorskim bartoszyczanki Beaty Kibickiej i olsztynianki Katarzyny Anny Koziorowskiej wzięło udział 11 osób – Barcjan i troje gości. Autorki zaprezentowały swoją twórczość, która spotkała się z uznaniem nawet Andrzeja Cieślaka, prezesa Olsztyńskiego Oddziału Związku Literatów Polskich.
Zacznę od bartoszyczanki, bo jest okazja powiedzieć, że nowe światło do naszej grupy literackiej wniosła Beata Kibicka. Jej debiutancki tomik „Światło we mnie” zauważył nawet Andrzej Cieślak, prezes Olsztyńskiego Oddziału Związku Literatów Polskich, który 9 października w barcyjnej Piwnicy Literackiej w Bartoszycach, wręczył młodej bartoszyczance, legitymację przynależności do Koła Młodych Pisarzy, istniejącego przy wspomnianych olsztyńskich literatach. Podobną legitymację, ale członkowską ZLP otrzymała Katarzyna Anna Koziorowska olsztynianka, jedna z najmłodszych członkiń tego związku. W przeciągu zaledwie pięciu lat wydała dwadzieścia tomików wierszy. W Bartoszycach była gościem Barcji. Odwiedziła tego dnia wraz z prezesem ZLP Andrzejem Cieślakiem wypożyczalnie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bartoszycach. Katarzyna przekazała w darze kilka swoich książek z dedykacją bartoszyckim czytelnikom.
W tym miejscu wrócimy jednak do naszej bartoszyczanki, Śmiało powiem, że jest to wielkie wyróżnienie, ale i wyzwanie dla samej Beaty Kibickiej. Ta młoda poetka, nie tak dawno wydała własnym nakładem, swój debiutancki tomik poezji „Światło we mnie”. Odważny to tytuł wierszy napisanych ciepłem lata, które już teraz odeszło w nostalgiczny klimat wspomnień i jesieni, bynajmniej nie z życia Beaty. A sama jesień nie zawsze przynosi smutek. Bo jak się tu smucić, kiedy poetki lico ciągle w uśmiechu i z niej samej emanuje sympatyczne usposobienie. Dobitnie to widać, a nawet daje się to odczuć w dwudziestu dwóch wierszach i ośmiu Haiku, zamieszczonych w tym tomiku. I jak widzę, jest nad czym pomyśleć. Właśnie dostarczyła mi nowe wiersze, do zamieszczenia w opracowywanym przeze mnie Almanachu z okazji 40-lecia „Barcji”.
I wróćmy ponownie do prezesa ZLP Andrzeja Cieślaka. W luźnej rozmowie o GL Barcji, ZLP i wielu jeszcze innych rzeczach, ni stąd, ni zowąd zaproponował, że przeprowadzi warsztaty poetyckie. Mówił wiele o samej poetyce tworzenia wiersza, o konsekwencjach za własne słowa, o istocie publikowania swoich wierszy, a następnie o wydawaniu autorskich tomików, co jest najważniejsze w całym procesie twórczości pisarskiej. Na koniec Cieślak przeczytał swój esej krytyczno-literacki „Sprzeciw”, mówiący między innymi o poszanowaniu słowa pisanego i zarazem poetów, gdyż to oni najbardziej są narażeni na różnoraką krytykę.
I tu mówię, że wszystko odbyło się ładnie, a nawet i pięknie. Zadowoleniu ulegli wszyscy słuchacze. Katarzyna Anna Koziorowska nawet pozbyła się wcześniejszej tremy i w pierwszej części zebrania swobodnie już czytała swoje wiersze bez emocji. Z tego spotkania wyjeżdżała do Olsztyna bardzo zadowolona. A nasza Beata Kibicka, równie swobodnie z ciągłym uśmiechem na twarzy przybliżała napisane przez siebie strofy. Tylko we mnie już wtedy, wkradł się niepokój, że ktoś może opacznie zrozumieć przesłanie Cieślaka!
Jerzy Sałata
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze