23-letni mieszkaniec gminy Bisztynek zapłaci, aż 2600 zł mandatu i otrzymał 43 punkty karne. Przekroczył prędkość o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, uciekał przed patrolem policji, a także nie stosował się do zakazu wyprzedzania. Teraz przez najbliższe kilka miesięcy mężczyzna będzie mógł sobie pojeździć jedynie przed ekranem komputera lub konsoli, bo zostało mu również zatrzymane prawo jazdy.
Bartoszyccy policjanci na ulicy Bohaterów Warszawy zauważyli osobowego Passata poruszającego się z dużą prędkością. Po dokonaniu pomiaru okazało się, że pojazd pędził 107 km na godzinę i wcale nie zamierzał zwolnić. Wręcz przeciwnie, nic sobie nie zrobił z tego, że funkcjonariusze dali mu sygnał do zatrzymania i jeszcze bardziej przyspieszył, wykonując niebezpieczne manewry między innymi pojazdami. Policjanci natychmiast ruszyli w pościg za piratem drogowym, ale stracili go z pola widzenia.
Nie dali jednak za wygraną i pojazd ostatecznie został odnaleziony na ul. Sportowej. Kierujący 23-letni mieszkaniec gminy Bisztynek, który początkowo ukrył się gdzieś poza pojazdem, widząc nieustępliwość policjantów, podszedł do nich skruszony i przyznał się do kierowania. O dziwo był trzeźwy, miał prawo jazdy a pojazd był sprawny. Okazało się, że spanikował przed dużym mandatem za nadmierną prędkość i myślał, że w ten sposób uniknie odpowiedzialności. Jak się później przekonał, swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem, tylko pogorszył swoją sytuację. Policjanci wystawili mu trzy mandaty na łączną kwotę 2600 zł oraz 43 punkty karne. Przez najbliższe kilka miesięcy mężczyzna będzie mógł sobie pojeździć jedynie przed ekranem komputera lub konsoli, bo zostało mu również zatrzymane prawo jazdy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze