Ochotnicza Straż Pożarna w Górowie Iławeckim w 1995 roku rozkazem Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej została włączona do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. Funkcje prezesa pełni dh Adam Ciosek. Natomiast wiceprezesem i jednocześnie naczelnikiem jest dh Ireneusz Mycio. Jednostka wykonuje podstawowe działania ratowniczo-gaśnicze. Często na terenie całego powiatu bartoszyckiego.
— Kiedy jest trwoga, to strażacy-ochotnicy w małej społeczności lokalnej zawsze są na pierwszej linii walki z każdym żywiołem — mówi Adam Ciosek, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Górowie Iławeckim. — Teraz przyszło na się zmierzyć z pandemią koronawirusa. Informujemy społeczeństwo o zagrożeniach, dowozimy na szczepienia i wspieramy służbę zdrowia w działaniach związanych z tą chorobą. Zresztą nie tylko. W małym samorządzie wóz strażacki często zastępuje karetkę pogotowia. Mamy wyszkolonych strażaków — ratowników, którzy w ciągu kilku minut mogą dotrzeć do osób potrzebujących pomocy na terenie całego miasta.
Ilu strażaków liczy OSP Górowo Iławeckie?
— Członków OSP jest sporo, jednak w jednostce operacyjno-technicznej służy 24 strażaków-ochotników i ci uczestniczą w akcjach ratunkowych. Mają odpowiednie kwalifikacje, kursy i umiejętności — odpowiada prezes OSP. Górowska jednostka jest w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym, uczestniczy średnio w ponad stu akcjach ratowniczych rocznie. To plasuje górowskich strażaków w powiatowej czołówce. Jak twierdzi prezes Adam Ciosek zdarzenia, w których interweniują górowscy druhowie układają się w pewną cykliczność. — Wiosną najwięcej interwencji dotyczących wypalania traw — mówi. — Po majówce niestety młodzież wyjeżdża na drogi i wtedy mamy najwięcej wyjazdów na drogi do wypadków komunikacyjnych. Podczas żniw najczęściej interweniujemy na terenach wiejskich w związku ze zdarzeniami pożarów słomy i siana oraz sprzętu rolniczego. Jesienią i wczesną wiosną interweniujemy w przypadkach podtopień, gdzie ratujemy mienie mieszkańców przed niszczycielskim działaniem obitych opadów deszczów, roztopów i wysokich stanów wody w rzekach. W takich wypadkach pomagamy mieszkańcom całego powiatu. Zimą najczęściej gasimy pożary kominów. I tu przestrzegam, podczas takich wyjazdów towarzyszy nam policja, która sprawdza, czy właściciel domu na zaświadczenie od kominiarza stwierdzające czyszczenia komina. Jeśli nie, to taka osoba jest karana mandatem — jasno stawia sprawę Adam Ciosek.
A co z wyposażeniem?
— Władze miasta rozumieją nasze potrzeby i jesteśmy dość dobrze wyposażeni w sprzęt. Posiadamy nowoczesną kamerę termowizyjną, a każdy ratownik odpowiedni sprzęt ochrony osobistej, mamy nowoczesny system powiadamiania — mówi prezes. — Stan osobowy jednostki jest dość duży. Paradoksalnie jednak łatwiej jest zebrać zespół wyjazdowy w nocy niż w dzień. Większość naszych strażaków pracuje zawodowo poza Górowem Iławeckim i w tym czasie nie są w stanie wyjechać na akcję. Problem jest również to, że dobrzy strażacy muszą szukać pracy za granicą. Jeden z nich jest kelnerem w Finlandii inny naprawia dachy w Europie Zachodniej, kolejni pracują na budowach w Niemczech. Szkoda, że wyszkoleni ratownicy nie mogą znaleźć swojego miejsca w naszym regionie.
Tomasz Miroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze