— Do codziennej jazdy auto elektryczne jest idealne. Dodatkowo dzięki inwestycji w instalację fotowoltaiczną możemy przez znaczną część roku jeździć nim za darmo — mówi Adam Bartnicki, właściciel firmy GrupaBartnicki, który jest posiadaczem elektrycznego Forda Mustanga Mach-E. Przejechał nim już ponad 55 tys. kilometrów. Dodatkowo bartoszycka firma Przyjazna Energia na Warmii i Mazurach we współpracy z firmą wtyczka.eu rozbudowują infrastrukturę do ładowania aut elektrycznych w naszym regionie.
— Skąd pomysł na zakup auta elektrycznego?
— Zdecydowałem się na zakup "elektryka" ze względu na to, że już wcześniej zainwestowałem w instalację fotowoltaiczną, która jak się okazało generowała mi znaczną nadwyżkę energii. By ją spożytkować postanowiłem zakupić auto na prąd. Najważniejszym parametrem przy jego wyborze był zasięg, a ponieważ wcześniej byłem "słabo motoryzacyjny", nie przywiązywałem uwagi do marki wybieranego pojazdu.
Zależało mi na dużym zasięgu auta, ponieważ zamierzałem je wykorzystywać w celach usługowych. Z racji popytu na rynku na usługi transferu lotniskowego, głównie lotnisko w Szymanach koło Szczytna [ok. 100 km od Bartoszyc] oraz w Gdańsku [ok. 220 km od Bartoszyc], potrzebowałem auta, który na takiej trasie w dwie strony nie wymagałby dodatkowego ładowania. Elektryczny Mustang sprawdza się na takich odległościach idealnie.
— Z jakimi problemami spotyka się Pan podczas użytkowania auta elektrycznego?
— Niestety mamy bardzo słabą infrastrukturę do ładowania aut elektrycznych, co jest szczególnie zauważalne w naszym regionie oraz w całej Polsce północnej. Cieszy mnie że nasza lokalna firma Przyjazna Energia na Warmii i Mazurach przy współpracy z firmą wtyczka.eu pracuje nad zmianą takiego stanu rzeczy.
Gdy podróżuję i planuję trasę elektrykiem szukam hoteli posiadających stację ładowania, w których przez noc spokojnie można naładować auto do dalszej podroży. Czas pełnego ładowania wynosi około 2,5 - 3 godziny, więc bardziej komfortowym rozwiązaniem jest nocne ładowanie pod hotelem niż np. spędzanie 2,5 czy 3 godzin w restauracji, czy po prostu na parkingu. Problem w tym, że stacje ładowania, jeśli już są pod hotelami, a jest ich na razie jak na lekarstwo, to głównie pod tymi drogimi. A ja jak spora rzesza klientów raczej poszukuje miejsc ekonomicznych.
— Czy po przejechaniu 55 tys. kilometrów autem elektrycznym poleciłby pan taki środek lokomocji innym?
— Do codziennej jazdy auto elektryczne jest idealne. Dodatkowo dzięki inwestycji w instalację fotowoltaiczną możemy przez znaczną część roku jeździć nim za darmo.
— Dziękujemy za rozmowę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze