Do niecodziennego incydentu doszło w okolicach Mint (gm. Bartoszyce). Pijana 25-latka z Pucka wybiegła na drogę krajową nr 57 wprost pod nadjeżdżający samochód. Tylko dzięki szybkiej reakcji kierowcy, który zdołał zahamować, nie doszło do tragedii. Kobieta odpowie teraz za dwa wykroczenia: stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym i brak odblasków.
W nocy na drodze w okolicach Mint (gm. Bartoszyce) doszło do niebezpiecznej sytuacji. Wracający do domu mieszkaniec Bisztynka musiał ostro hamować, bo z rowu tuż przed samochód wybiegła... pijana kobieta.
"Przygody" kierowcy na tym się nie skończyły. Kobieta położyła się na drodze, a następnie zaczęła biec środkiem jezdni w kierunku pobliskiej miejscowości. Mężczyzna zatrzymał pijaną kobietę i pilnował do czasu przybycia policji.
Funkcjonariusze ustalili, że 25-latka jest zameldowana w pobliskim hotelu, gdzie przebywała z grupą znajomych. Początkowo nie chciała ujawniać swoich danych osobowych, jednak po rozmowie z policjantami zmiękła i po przesłuchaniu została przekazana pod opiekę znajomego.
Teraz mieszkanka Pucka stanie przed sądem. Odpowie za dwa wykroczenia: stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz brak odblasków, co mogło przyczynić się do poważnych konsekwencji na drodze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze