47-letni mieszkaniec gminy Bartoszyce wezwał policję, bo twierdził, że został pobity. Jednak najwyraźniej nie wiedział, że sam jest poszukiwany do odbycia kary 50 dni pozbawienia wolności. Za nieuiszczenie grzywny sąd skazał go na pobyt za kratkami.
W Wielką Sobotę oficer dyżurny bartoszyckiej policji, otrzymał zgłoszenie od mężczyzny, który twierdził, że w Łabędniku został pobity przez nieznaną mu osobę. Na miejsce zostali skierowani dzielnicowi, którzy ustalili, że 47- letni mieszkaniec gminy Bartoszyce, gdy wysiadł z autobusu, bez przyczyny został uderzony w twarz przez nieznaną mu osobę.
— Mężczyzna nie potrafił opisać osoby, która miała go uderzyć, nie posiadał również żadnych obrażeń. Czuć za to było od niego alkohol. Okazało się jednak, że 47-latek był poszukiwany listem gończym przez Sąd Rejonowy w Bartoszycach. Czekało go 50 dni pozbawienia wolności w związku z nieuiszczeniem kary grzywny — relacjonuje Marta Kabelis, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Bartoszycach.
Mężczyzna został zatrzymany, jednak nie trafił do zakładu karnego, gdyż jego krewny opłacił ciążącą na nim grzywnę. Mieszkaniec gminy Bartoszyce został zwolniony do domu, gdzie mógł cieszyć się z nadchodzących świąt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze