Reklama

Biskup Trochanowski celebrował nabożeństwo dla Miron Sycza - obywatela Polski o ukraińskim sercu. Wspomnienia, uczczenie, przyjaźń i dziedzictwo pandemik12_polityka_PAść ,_WPolsce_RDquo,UA()=>150Znaków

Redakcja Nowiny Bartoszyce
11/04/2024 16:50

W grecko-katolickiej katedrze w Olsztynie 9 kwietnia odbyło się pożegnanie Mirona Sycza – lidera wspólnoty ukraińskiej w Polsce, posła na Sejm w latach 2007-2015 i samorządowca, do ostatnich dni wicemarszałka województwa warmińsko-mazurskiego. Pogrzeb miał charakter państwowy. Miron Sycz spoczął w Alei Zasłużonych na cmentarzu w Dywitach.

Nabożeństwo celebrował biskup diecezji olsztyńsko-gdańskiej Arkadiusz Trochanowski. W przemówieniu podkreślił, że Miron Sycz jednoczył Polaków i Ukraińców oraz uczył wzajemnego szacunku. Był z pokolenia Ukraińców, które dążyło do posiadania prawa do własnej tożsamości i godności odebranych przodkom podczas wysiedleńczej akcji „Wisła” w 1947 r. Jego aspiracją było także prawo do własnej szkoły, do języka ukraińskiego, co pozwoliłoby dzieciom i młodzieży być wiernymi ukraińskiej tożsamości narodowej” – powiedział biskup Arkadiusz Trochanowski. Szkoła ukraińska, którą zainicjował i współtworzył Miron Sycz jest dziś jego testamentem i pomnikiem, o który Ukraińcy i Polacy powinni wspólnie dbać: „Patrzył w przyszłość budując demokratyczne stosunki między Polakami i Ukraińcami. W ten sposób zapisał się w historii dwóch narodów, jako obywatel Polski narodowości ukraińskiej, a także wielki obywatel państwa polskiego” – zakończył biskup.

 

Reklama

Wspomnienia z uśmiechem

O wielkim osobistym przyjacielu mówił także marszałek województwa Marcin Kuchciński. Przypomniał, że Miron Sycz od początku współtworzył samorząd województwa warmińsko-mazurskiego w duchu wspólnoty i dialogu społecznego. W ostatnich latach odpowiadał za wykorzystanie funduszy europejskich, które znacząco zmieniają region. Marszałek zauważył, że każdy ma kilka osobistych wspomnień związanych z Mironem Syczem, które od razu wywołują uśmiech. Z nim jest podobnie, bo przez lata dzielili wspólny gabinet. - Pamiętam, Mironie, jak wesoło tańczyłeś ze swoimi asystentkami w rytm ukraińskich pieśni i grałeś na akordeonie. Pamiętam, jak w czasie choroby ukrywałeś się przed nami ze słodyczami i papierosami. Pamiętam, jak uciekłeś ze szpitala, gdy musiałeś udzielić wywiadu w telewizji. Pamiętam też, jak prosiłeś żonę o krótkofalówkę na Boże Narodzenie, żebyśmy mogli się porozumieć, gdy zmieniłem nasze wspólne biuro na gabinet marszałka. Mam dziś przy sobie tą krótkofalówkę. Chcę ci powiedzieć, że dużo mówi się o tym, że w polityce nie ma przyjaźni. A ja znalazłem takiego przyjaciela. Znalazłem. To byłeś ty. Mironie, bardzo za tobą tęsknię” – mówił wzruszony marszałek Marcin Kuchciński.

Reklama

 

Obywatel polski o ukraińskim sercu

Mirona Sycza żegnała również wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska, która odczytała oficjalny list marszałka Szymona Hołowni. Przekazała także kilka słów od przyjaciół zmarłego z Platformy Obywatelskiej, do której należał. O zmarłym mówił także Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Zwarycz. - Miron Sycz dał prawdziwy przykład tego, jak można i należy być lojalnym obywatelem Polski o wielkim ukraińskim sercu. Sercu, w którym było dużo miłości do narodu polskiego i ukraińskiego. Dał wręcz przykład, jak należy budować stosunki ukraińsko-polskie - stwierdził dyplomata. Ambasador podziękował polskim przyjaciołom Mirona Sycza, którzy wspierali jego idee. Dzięki temu w Olsztynie mogła pojawić się ulica Tarasa Szewczenki czy plac gen. Marka Bezruczko.

Reklama

 

Prosił o wspieranie Ukrainy

Swoimi refleksjami na cmentarzu w Dywitach, gdzie kończyła się uroczystość pogrzebowa, podzielili się także prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz oraz w imieniu Związku Ukraińców w Polsce przewodniczący olsztyńskiego oddziału Stefan Migus. Podobnie jak poprzednicy zwrócił uwagę na przedwczesne odejście Mirona Sycza. Podkreślił, że jako poseł służył swojej społeczności ukraińskiej, regionowi i państwu: „Dzięki niemu nasz region – wspólna mała ojczyzna ludzi, którzy tu przybyli po 1945 roku – stał się miejscem, w którym żyli w harmonii, w sposób cywilizowany, bez konfliktów i kłótni” – zauważył Stefan Migus. Przypomniał, że Warmię i Mazury, zarządzane przez ludzi takich jak Miron Sycz z wrażliwością do wielokulturowości, przedstawiono jako przykład gotowości Polski do uznawania wartości europejskich i przystąpienia do Unii Europejskiej. Miron Sycz wspierał też organizowane w Olsztynie jako jedyne w Polsce Dni Teatru Ukraińskiego i Międzynarodowy Festiwal Radiowo-Telewizyjny. Dzięki temu wydarzeniu w ciągu dziesięciu lat do Polski przyjechało ponad 400 dziennikarzy z Ukrainy, którzy potem pokazywali, jak Polska wykorzystała członkostwo we wspólnocie europejskiej. Stefan Migus. przypomniałem także ich ostatnią wspólną rozmowę, w której Myron Sycz zachęcał do nieustannej pomocy Ukrainie, bez czego zwycięstwo z rosyjskim agresorem nie będzie możliwe. Swojego dyrektora “bohatera, patriotę i atamana” pożegnała również wspólnota ukraińskiej szkoły w Górowie Iławeckim wykonując m.in. symboliczną i nostalgiczną pieśń “Jaworyna”.

Reklama

Grzegorz Spodarek 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/04/2024 17:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości